Kampania społeczna

Śmierć na drodze!

Kampania społeczna prowadzona na ulicy daje niesamowite efekty. Bazuje na zaskoczeniu! Wszystko po to, by śmierć na drodze nie dotknęła dzieci.

Statystyki są przerażające. W ciągu ostatnich 3 lat, w wyniku wypadków, śmierć na drodze pochłonęła 250 osób, w tym trzydzieścioro dzieci. Tak prezentują się liczby dotyczące wypadków w samej stolicy, gdzie jest ponad 4 tys. miejsc dla pieszych. Zarząd Dróg Miejskich wyszedł z inicjatywą przeprowadzenia kampanii społecznej dotykającej problem wypadków z udziałem pieszych, do jakich dochodzi w okolicach zebr.

Eksperyment społeczny został zrealizowany przy jednym z wybranych przejść dla pieszych, pokazuje jakie nawyki mają warszawscy kierowcy i w jaki sposób uzasadniają nieostrożność. W kampanii „10 metrów” pokazane zostały zagrożenia płynące z nieprawidłowego parkowania w mieście i ostrzega przed niepoprawnych zachowaniem. I to właśnie stanowi źródło problemu, śmierć na drodze w tym przypadku niosą kierowcy zostawiający swoje pojazdy w niedozwolonych miejscach.

 

Zdarza się, że kierowcy zastawiają przejścia dla pieszych, tym samym nie dając im szans na możliwość bezpiecznego wejścia na jezdnię. W spocie padają – z puntu widzenia pieszego – trywialne wyjaśnienia. Kierowcy przyłapani na „gorącym uczynku” tłumaczą się, że „wszyscy tak parkują”. „mnie stać na to, żeby tu stać”, „gdzie mam zaparkować, jak wszystko jest zajęcie” lub – to najbardziej popularne – „ja tylko na chwilę”. Takie wymówi nie są nam obce, kierowcy parkujący w miejscach niedozwolonych używają ich nagminnie – tak samo jest w tym spocie.

 

Kierowcom brakuje wyobraźni. Śmierć na drodze tylko czeka na takie sytuacje.

 

Nie tylko Warszawa, ale i Kraków, Wrocław, Poznań, Katowice i wiele innych miast boryka się z problemem braku miejsc parkingowych. W ostatnim czasie Rybnik chcąc rozwiązać ten problem podjął się budowy wielopoziomowego parkingu w samym centrum. Miasto, które w sezonie zimowym znane jest z najwyższych miejsc w rankingach smogowych, podejmując się takiej inicjatywy, strzela sobie wizerunkowo w kolano. Z jednej strony prowadzi aktywną politykę antysmogową, z drugiej daje kierowcom zielone światło, by Ci w okresie „smogowym” nie odstępowali od swoich nawyków i poruszając się po centrum przyczyniali się do wskaźników smogowych (przeczytaj więcej o smogu w Rybniku tutaj). W sumie nie można zjeść ciastka i mieć ciastka jednocześnie, a problem ze smogiem występuje tylko zimą.

Tak czy inaczej według statystyk zaprezentowanych  na stronie  www.10m.waw.pl, dowiadujemy się, że co czwarty wypadek powodowany jest pośrednio przez osoby parkujące w odległości mniejszej niż 10 metrów od przejścia dla pieszych.

 

 

Urząd m.st. Warszawy i Zarząd Dróg Miejskich od kilku lat podejmuje działania mające na celu poprawę sytuacji pieszych na stołecznych drogach, m.in. wprowadzając zmiany w organizacji ruchu na kolejnych przejściach i poprawiając bezpieczeństwo w rejonie „zebr”.

Kampania społeczna „10 metrów” to kolejny zaplanowany element działań w tym zakresie. Skierowana jest do kierowców i ma na celu zwrócić uwagę na zagrożenie wynikające z nielegalnego parkowania samochodów w rejonie przejść. Głównym elementem kampanii jest sfilmowany społeczny eksperyment. Spot relacjonujący zdarzenia na przejściu dla pieszych w Warszawie udostępniono na kanale YouTube. Realizatorzy materiału, zadają na koniec ostrzegawcze pytanie „A Ty, jaką masz wymówkę?”, pojawia się też plansza informująca – „od 2013 roku na warszawskich przejściach zginęło 30 dzieci”.

 

Foto: ZDM Warszawa, kadr ze spotu

Dodaj komentarz