Program „Rodzina 500+” funkcjonuje od roku. Dobre zdjęcia, stonowana muzyka, wszystko pasuje do obrazu szczęśliwości i zadowolenia. Spoty ujrzały światło dzienne w lipcu ubiegłego roku. Są w nich mankamenty, które sprawiają, że przekaz pęka na szwach. Po roku nie wiemy, jak sobie poradzili bohaterzy tych spotów z przypływem gotówki. A szkoda, mogło to wzmocnić przekaz.
W drugiej części pierwszego spotu ojciec zwraca uwagę, że pieniądze z programu w głównej mierze zostają w sklepie. „Prowadzenie rodziny to jest przedsięwzięcie finansowe i program 500+ redukuje stres tego przedsięwzięcia”. Po tych słowach matka mówi o marzeniach. „Nasze dzieciaki marzą o kursie gitarowym, najstarszy syn chciałby lepiej grać (…)”.
Pan Jan – nie wiemy czy jest architektem, czy ekonomistą. Jest przedsiębiorcą, który wylicza ile utrzymanie dziecka kosztuje, ile „dołoży” do tego „Rodzina 500+” i w ostateczności stwierdza, że ten program to najlepsze osiągnięcie Polski od 26 lat. W tym spocie nie ma dziecka, rodziny tylko przedsiębiorca. Co mówi ten spot? Nic.
I trafiamy na wieś, gdzie dowiadujemy się, że „Program 500+” nie tylko pomaga rodzinom, ale i wsi. Po roku funkcjonowania programu dowiadujemy się, że rodzina będzie (dopiero teraz) starała się wyjechać na wakacje. I tak w ogóle, rolnicy byli dyskryminowani.
I chyba sztandarowy spot. Jakie plany ma rodzina? Wakacje, remont, dodatkowe zajęcia z baletu dla córek, zakup instrumentu dla syna.
Tylko jedna rodzina wystąpiła w dwóch spotach. W pierwszym Pan wylicza koszty funkcjonowania rodziny, a w drugim jego żona mówi z „Programu 500+” korzystają dzieci. Po czym ojciec stwierdza, że nie muszą już wybierać między opłatami rachunków, a zakupem potrzebnych rzeczy.
Ta rodzina jest pierwszą, z pierwszego opisanego spotu. Poniższy spot jest „kontynuacją”.
Spoty zostały opublikowane w lipcu 2016 roku, nie tak dawno temu obchodziliśmy rocznie funkcjonowania „Programu 500+”. To byłaby dobra okazja, żeby wrócić do tych rodzin i sprawdzić, jak wydatkowali pieniądze, tylko po to by jeszcze bardziej uwiarygodnić słuszność realizacji tego pomysłu.
I na koniec, co Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ukryło na swoim koncie w serwisie YT?

foto.: kadr ze spotu „Rodzina 500+ – wieś”.