Samorząd

Prywatność Sochy

Czy ktoś tu nie przesadza? Prezydent Żor wycenia wizerunek swoich dzieci na 5 tysięcy złotych. Prywatność Sochy została przekroczona?

Wizerunek urzędnika podczas oficjalnych występów może być publikowany bez jego zgody. Tak samo tyczy się osób powszechnie znanych, piastujących funkcje społeczne. To nie ulega wątpliwości. A co jeśli na otwartej imprezie, gdy włodarz miasta występuje publicznie ze swoimi dziećmi?

Oto problem – Prywatność Sochy zagrożona?

Fakty są następujące: Prezydent Żor Waldemar Socha najpierw publicznie pokazał się na imprezie ze swoimi dziećmi na żorskim rynku, a następnie zażądał od portalu tuŻory.pl usunięcia fotografii ze swoimi pociechami i zapłaty 5 tys. złotych odszkodowania.

Pod kątem prawnym mamy tutaj konflikt dwóch ustaw – Ustawy o Prawach autorskich i prawach pokrewnych oraz Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy.

 

tuzory Socha cenzuruje media

Źródło: tuzory.pl

Faktycznie, to opiekun prawny formalnie wydaje zgodę na publikację zdjęć swoich podopiecznych, dzieci i młodzież do uzyskania pełnoletności nie może dysponować prawem do swojego wizerunku. Natomiast, jeśli dziecko staje się częścią tła lub fragmentem fotografowanej rzeczywistości, element zgromadzenia czy imprezy otwartej, a na zdjęciu można zidentyfikować więcej niż 3 osoby wówczas z mocy ustawy o prawach autorskich autor zdjęcia zwolniony jest z obowiązku uzyskania takiej zgody. O tej sytuacji mówi art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

 

  1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.

  2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:

1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;

2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.

Dz.U.2018.0.1191 t.j. – Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych

 

Sprawą zajęli się prawnicy. Spór najwidoczniej trafi do sądu. Swoje roszczenie prawnicy państwa Sochów uzasadniają m.in. art. 81 ust. 1, zapominając o ust. 2. Powołują się również na unijną dyrektywę RODO. Redakcja stoi na stanowisku odmiennym. Czy sprawa trafi do sądu?

Walka o prywatność Sochy jest uzasadniona?

Każdy ma prawo do ochrony swojej prywatności i wyznacza jej granicę. Prezydent wybierający się ze swoimi dziećmi na miejską imprezę powinien przewidzieć, że zostaną wykonane mu zdjęcia i umieszczone w sieci. Tym bardziej, nie powinno to zaskakiwać, jeśli zajmuje miejsce poza barierkami oddzielającymi teren imprezy od widowni. Zajmując takie miejsce, mając przy boku dzieci, należy mieć pewność, że zdjęcia zostaną wykonane – tym bardziej, że Socha jest znany ze skromnego życia, z dystansem do publicznego blichtru.

Mimo, że Prezydent Waldemar Socha nie prowadzi on oficjalnego fanpage-a, nie ma „parcia na szkło”, jako doświadczony polityk powinien sobie zdawać sprawę z tego, że pojawiając się ze swoimi dziećmi na imprezie zostaną wykonane zdjęcia. Swoją drogą autor zdjęć mógł nie wiedzieć, że są to dzieci urzędującego prezydenta.

Sąd w trakcie wyborów?

Czy ten ruch miał być elementem celowego ukarania redakcji, np. za serię nieprzychylnych artykułów? Czy faktyczną chęcią ochrony wizerunku swoich dzieci? Tak czy inaczej, skoro w sprawę włączyli się już prawnicy, sprawa może trafić na wokandę. Pytanie: czy prywatność Sochy jest warta publicznego zarzutu o próbę cenzurowania lokalnych mediów? Czy może samorządowiec powinien przemyśleć ten – wątpliwie – taktyczny ruch w momencie, gdy już znamy datę wyborów?

Ten przypadek nie jest odosobniony na mapie samorządowej Polski i pewnie będzie miał kolejne odsłony.

 

foto: tuzory.pl

Pobierz bezpłatny przewodnik

Czytaj więcej o ochronie wizerunku urzędnika

Dodaj komentarz