Najwięcej krwi poleje się w październiku. Teczka Tymińskiego – kultowe narzędzie do prowadzenia walki politycznej będzie w użyciu?
Wyborcza walka Anno Domini 2018 będzie miała niezwykle zacięty charakter. Elektorat Prawa i Sprawiedliwości będzie karmiony nadal rządowym programem 500+, we wrześniu ruszy wypłata 300 zł na pomoce szkolne. Te elementy ogólnopolskiej polityki będą wykorzystywane przez lokalnych polityków PiS w celu umocnienia swojego poparcia. Opozycyjni kandydaci na prezydentów, wójtów czy burmistrzów powinni przygotować aktówkę – Teczka Tymińskiego będzie najlepszym narzędziem.
W latach ’90 Stanisław Tymiński – jeden z kandydatów na Prezydenta RP posługiwał się „czarną teczką”, w której miał mieć, według swoich oświadczeń, kompromitujące Lecha Wałęsę dokumenty, które jednak nie zostały ujawnione. Uważa się, że za jego sprawą pojawiło się w polityce polskiej określenie „teczka” jako zbiór domniemanych kompromitujących materiałów.
Czas na zbieranie haków już się rozpoczął. Czy przysłowiowa „Teczka Tymińskiego” zostanie dostarczona przez służby do każdego kandydata PiS, by miał czym walczyć?
To już ostatni gwizdek, by przygotować się do kampanii. Co zrobić, by osłabić kandydata? Z pewnością nie zaglądać w zakamarki jego życia prywatnego. Tania sensacja nie wpływa znacząco na poparcie dla danego kandydata. Jeden wyznaje, że ma romans i jest szczęśliwie zakochany w jednym z serwisów społecznościowych. Drugi pokazuje się publicznie ze swoim partnerem. Trzeci nie ukrywa, że podczas gminnych imprez lubi się bratać z mieszkańcami przy piwie. Coraz więcej Polaków woli, jak ich burmistrz, czy prezydent jest podobny do nich.
Wyborcza walka powinna omijać życie prywatne kontrkandydata. Tego Teczka Tymińskiego o Wałęsie (podobno) nie zawierała.
Czułe punkty są tam, gdzie ich nie dostrzegamy. Każdy, kto funkcjonuje w polityce podjął choć raz decyzję, która może okazać się plamą na białej koszuli. Warto przygotować zatem listę najczarniejszych plam (zawodowych) dla swojego kandydata. Niech każdy z punktów będzie oparty na fakcie, do którego można dopisać odpowiednią narrację (nie interpretację). Im bardziej skrupulatna lista, tym szansa na zmniejszenie poparcia większa. Wyborcza walka polega nie na wystrzeleniu całej amunicji, tylko na snajperskich, dokładnych strzałach w najczulsze punkty.
Jeden strzał, czy wyborcza walka rozłożona w czasie?
A co jeśli dobrze znamy swojego oponenta i przez minione cztery lata okazywał nam swoją taktykę? Z roku na rok odsłaniał coraz to więcej i więcej? I teraz wiemy, jaką narrację przybierze w wyborach? Taka sytuacja jest niemalże idealna. Na spokojnie możemy opracować scenariusz, bowiem nasz kontrkandydat jest przewidywalny. A co jeśli nie znamy zupełnie oponenta? Trzeba dokonać dokładnego wybadania jego otoczenia zawodowo-politycznego. Ustalić, jakie mogą być jego pierwsze ruchy, czym może być dla niego „bomba atomowa”?
Ustalenie strategii z tego poziomu jest niezwykle trudne. Ci, którzy będą pracować w trakcie najbliższych wyborów powinni już teraz czynić przygotowania do tego, by wygrać.
Jak wybrać walkę wyborczą? Należy dobrze zaprojektować kampanię – klika rad przygotowałem tutaj