Kryzys

Jak trafić do TVP Info?

Wystarczy jedna ostra grafika opublikowana na Instagramie, by trafić do jednego z najpopularniejszych programów publicystycznych w Polsce. Michał Rachoń prezenter TVP Info znowu zaskoczył.

Wszystko zaczęło się od kontrowersyjnej grafiki, jaką marka Tiger, opublikowała na swoim instagramowym koncie. Hasło, jak i sama kreacja była źródłem problemów wizerunkowych producenta. „Chrzanić to, co było. Ważne to, co będzie” w kontekście rocznicy Powstania Warszawskiego nie jest niesmaczne. Jest po prostu głupie. Bunt wobec rzeczywistości, jaką komunikuje marka Tiger, ma swoją granicę. Granica dobrego smaku, granica szacunku do Powstańców, granica komentowania wydarzeń historycznych. To wszystko zostało brutalnie zgwałcone. Być może inne narody mają zupełnie inne podejście do swoich dziejów. Polacy jednak część wydarzeń historycznych traktuje z czcią i godnością.

W tym temacie padło już wiele opinii i praktycznie wszystko zostało już powiedziane. Producent po tej sytuacji zachował się modelowo.

Kilka godzin po tym „rozpętała się” burza, a na Grupę Maspex wylała się fala krytyki (…)  Najpierw przeprosił Maspex, chwilę potem post usunięto. Potem odpowiedzialna za obsługę marki Tiger w social mediach agencja J. Walter Thompson Group Poland przeprosiła. Dalej głos zabrał prezes Maspeksu, Krzysztof Pawiński, który również przeprosił. Firma przekazała 500 tys. zł na pomoc Powstańcom, a potem okazało się, że agencja J. Walter Thompson zakończyła współpracę z dwoma osobami odpowiedzialnymi za wpisy na profilu Tigera. W czwartek Maspex pousuwał profile Tigera z Twittera i Instagrama. (…)  Kilka godzin później firma przysłała do redakcji oświadczenie, w którym poinformowała, że kończy współpracę z agencją J. Walter Thompson za porozumieniem stron.

Źródło

 

Prezes Maspexu Wadowice Krzysztof Pawiński dla portalu wirtualnemedia.pl powiedział, że na instagramowym profilu marki Tiger także wpisy z 10 kwietnia i Bożego Ciała były niedopuszczalne.

 

 

 

 

 

 

 

Niestety, wszystko że tak powiem szło bokiem, przez agencję, która okazała się niestaranna.

Źródło

 

9 sierpnia w internecie pojawiło się 22,5 tys. wzmianek o marce Tiger, które mogły dotrzeć do 5,33 mln osób.

Rachoń dał popis

O tym, że #niepijetigera poinformował w dziwny sposób również Michał Rachoń z TVP Info, były dziennikarz TV Republika, który prowadzi program publicystyczny „Minęła 20”.

Rachoń tłumaczył, że to zachowanie jest elementem wskazującym na nieposłuszeństwo konsumenckie. Dobrze, ale ktoś kupił produkt. Wskazał markę. Ktoś w studio musiał to posprzątać. Czy to normalne? Takie demonstracyjne zachowanie?

Dodaj komentarz