Autorytety i doświadczenie życiowe są nie ważne, bo nie ma ich w sieci? Czy rozdźwięk międzypokoleniowy to wina zjawiska wykluczenia społecznego seniorów, ich nieobecności w mediach społecznościowych i braku w reklamach? Czy może młodzież jest tak bardzo zapatrzona w to co dzieje się „tu i teraz”, że nie chwili na lajka dla babci?
„Kocham blogerów, oni mają koszyk pełen dobrych rad. Kocham muzyków, mają takie lajtowe życie – dam im lajka, zaszeruję tego performatora” – oni są dla nich autorytetami. Postmillenialsi – to ludzie młodzi, którzy mają mniej niż 20 lat. Jakimi kierują się wartościami w życiu? Jednym słowem to – „brak limitów – brak ograniczeń”. O swojej przyszłości nie myślą. Dla nieco ponad połowy ważne jest życie rodzinne, 46% z nich ceni sobie stabilizację w życiu, a o zdrowie troszczy się zaledwie 36%. Są egoistami, bowiem wspólne dobro liczy się tylko dla 14%.*
Życie postmillenialsów to życie „in” i „on”. Rozmawiają ze sobą on-line, muszą mieć dostęp do sieci by być „in”. Szybko się nudzą – dlatego content musi być: łatwy, szybki i przyjemny. Miejscem spotkań są media społecznościowe – to tam tętni życie towarzyskie. Marki coraz częściej zbliżają się do postmillenialsów – inwestują w social media, tworzą boty na Messengerze, które w szybki sposób pomagają utrzymać z nimi kontakt na poziomie ekosystemu FB. Zdobywają oni wiedzę on-line. Turtoriale, poradniki, instrukcje – to główne źródła wiedzy.

Postmillenialsi to pokolenie świetnie obeznane w nowych technologiach i trendach. Nie rozstają się ze smartfonem (80% z nich sprawdza notyfikacje na telefonie przynajmniej raz na godzinę). A telewizor? Tak, ale bardziej do podłączenia konsoli, niż oglądania telewizji.
Gdzie są ich babcie? W domu, przed telewizorem. W sieci trudno je znaleźć.
W Polsce żyje 6,7 mln kobiet między 45. a 70. rokiem życia i blisko 30%. z nich, czyli około 2 mln, rzadko lub w ogóle nie korzysta z internetu. Jako główne przeszkody ankietowane wskazały brak potrzeby (58 %), nieumiejętność obsługi komputera czy tabletu (26%) lub brak tych urządzeń (24%).
Okazuje się, że 7 na 10 kobiet należących do grupy wykluczonych cyfrowo nie ma zamiaru uczyć się obsługi sieci. W grupie wiekowej 65-70 lat odsetek wynosi już 73%.**

Inne badania z kolei pokazują, że do seniorów mało która marka wysyła komunikaty. Skoro seniorów nie ma w sieci, reklamy kierowane do nich są w emitowane w telewizji. W niespełna 5 proc. reklam telewizyjnych występują osoby po 50-tce, stereotypowo zaliczane do grona „seniorów”

Tutaj mamy kolejny rozdźwięk pokoleniowy. To młodzi mają kupować, seniorzy nie muszą. Z resztą wizerunek seniora jest umacniany w reklamach. Najczęściej reklamują leki, finanse lub żywność. Są „ubierani” w rolę babć lub dziadków. W co piątej reklamie głównym kontekstem ich roli jest choroba.

Według danych GUS osoby po 50-tce stanowiły 32 proc. polskiej populacji w 2005 roku, 37 proc. w 2015, a już w 2025 czterech na dziesięciu Polaków będzie miało ponad 50 lat.